Smakowity wypiek z forum www.smaczny.pl od Irki55.Z tej proporcji można zrobić 24 okrągłe bułeczki lub 4 bułki paryskie.
Składniki:
* 10 dkg świeżych drożdży (ja proponuję 5 dkg)
* 2 łyżki cukru
* 500 ml wody
* 1 kg mąki pszennej
* ok. 2 łyżeczek soli (ja dałam 1 łyżkę)
* 8 łyżek oleju
Drożdże zasypać cukrem i poczekać aż się rozpuszczą.Do dużej miski dać wszystkie składniki i wyrobić.(Ja zrobiłam w maszynie).Przykryć i pozostawić do podwojenia objętości.Można tez wstawić na noc do lodówki i upiec na następny dzień.Wtedy rano przez chwilę zagniatamy i formujemy bułeczki.Wierzch można posmarować roztrzepanym jajkiem i ponacinać.Piec w 220'C przez 10-20 minut.Autorka pisze, że aby bułki miały połysk można je posmarowac wodą z rozpuszczoną solą.Ja jeszcze tak nie próbowałam.Mąke zwykłą pszenną w pewnej części możemy też zastąpić np. pszenną pełnoziarnistą.
Co jedne to ładniejsze te Twoje bułeczki. Iza, a powiedz mi w którym momencie nacinasz je? Przed wyrastaniem czy przed wstawieniem do piekarnika ?
OdpowiedzUsuńKrysiu,bulki i inne wypieki na zwyklych drozdzach nacinam przed samym wlozeniem do pieca.Najpierw czyms smaruje a potem nacinam.Natomiast chleby na zakwasie ktore jak wiadomo dluuuugo rosna nacinam tak w miedzyczasie.Jak widze ze sporo podrosly ale np jeszcze 1 godzinke potrzebuja,to wtedy juz nacinam.
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuję Iza za informację.
OdpowiedzUsuńJa jestem na etapie pieczywa drożdżowego. Do zakwasu to ja muszę jeszcze dorosnąć. Chyba nie prędki się za takowe wezmę. No i do dyspozycji zamiast maszynerii, mam tylko własne łapki.
Iza te Twoje bułeczki!...co tu komentować, już mi słów zabrakło, ciągle mam się powtarzać ? Chyba napiszę sobie tekst jeden na temat bułek, jeden na temat chlebów i w ciemno będę kopiować :)
OdpowiedzUsuńSą przecudne !!!
Danusia - wystarczy usmiechnieta buzka [ :) ] a ja bede wiedziala o co chodzi.
OdpowiedzUsuńKrysiu - szkoda ze nie masz maszyny.Zaoszczedzilaby duzo Twojego czasu i Twojej energii.
OdpowiedzUsuńIza bułeczki śliczniutkie!!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Izo - zrobiłam dzisiaj te bułeczki. Rewelacja!!! Pyszne, puszyste, chrupiące, a skórka w ogóle nie wymaga zaciągania wodą po wyjęciu z pieca. Dziękuję Ci serdecznie za ten przepis!!!
OdpowiedzUsuńAneta
Dzieki Aneto :) super ze jestes zadowolona :)
OdpowiedzUsuńIzuniu Droga, powiedz mi tylko czy do lodówki wstawiać już wyrośnięte i odgazowane ciasto, czy dać mu przez noc rosnąć w lodówce?
OdpowiedzUsuńPS Właśnie rosna Twoje grzebieniowe drożdżówki :-)
Mafilko - Po wyrobieniu ciasta odrazu je tam wloz i niech rosnie powolutku do rana.Jesli czasem zdarzy Ci sie jakas awaria z piekarnikiem, a ciasto bedzie roslo w pokojowej temperaturze,to tez mozesz je wsadzic do lodowki aby spowolnic proces rosniecia.A co drozdzowek to czekam na relacje jak smakowaly :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za odpowiedź :-)
OdpowiedzUsuńKolejne to były drozdżówki od ciebie i drugie rewelacyjne :-)
Zapraszam do mnie, jest foto.
No drozdzoweczki idealne :) I caly Twoj blog smakowity!Gratuluje :)
OdpowiedzUsuńpieklam dzisiaj te buleczki i troche czuc je drozdzami. Czy napewno na 1kg maki trzeba dac 10 dkg(100 gram) swiezych drozdzy? Nie jest ich za duzo? Z gory dziekuje za odpowiedz:)
OdpowiedzUsuńTyle drozdzy bylo w spisanym przezemnie przepisie, wiec ja tez tak napisalam.Na 1 kg maki starczy 5 dkg.
OdpowiedzUsuńI don't understand the language But I like the pictures of the home bread (chleb) i think is russian.Nice post
OdpowiedzUsuńoster bread machine
powiem tak:niebo w gebie:) moze troszke je przypieklam ale pycha:)wlasnie teraz konsumuje ostatnia buleczke posypalam je oregano:) wczesniej juz pieklam chleb ekspresowy z Twojego przepisu tesciowie zachwyceni moze troszke za duzo soli dalam ale jak to tesciowa powiedziala ,,i ty nie umiesz gotowac:)...,, dopiero zaczynam przygode z pieczeniem chleba przymiezam sie tez do chałki:) dziekuje za wspaniale przepisy :***
OdpowiedzUsuńFerety - pochwala od tesciowej to najwyzsza pochwala hehehe!Ja ciesze sie razem z Toba i zycze dalszych tak udanych wypiekow :)
OdpowiedzUsuńWitam ..ja od dluzszego czasu pieke bulki ,rozne chlebki i chalki.. ale na suchych drozdzach.. Nie mam dostepu do swiezych .. czy mozna uzyc suchych drozdzy i umiescic ciasto w lodowce?? Prosze o odpowiedz Dziekje Basia z Tasmani
OdpowiedzUsuńBasiu - oczywiscie ze mozna, zawsze mozna zamienic swieze na suszone i odwrotnie.A kazde ciasto drozdzowe mozna przechowywac w lodowce,a czasem nawet jest wskazane.Podobno ma lepsza strukture i jest po upieczeniu smaczniejsze :)
OdpowiedzUsuńMila Izabelko
OdpowiedzUsuńBardzo Tobie dziekuje .. tylko , ze nadal mam pytanie czy poprostu je wsypac jako suche , czy potraktowac je "jako swieze "( tz:wyrobic je z maka cukrem i cieplym mlekiem do wyrosniecia.. ) Jak zawsze wlasnie tak robie.i wszystko pieknie rosnie , z tym ze nigdy nie wkladam ich do lodowki tylko wszystko rosnie w cieplym miejscu.
Milego dnia Basia
Basiu - suche drozdze zostaly wymyslone po to,zeby ominac caly cykl rozpusczania ich i rosniecia :) Wiem takze ze wiele osob mimo to traktuje je jak swieze,a ja nie - wsypuje suche i ciasto rosnie bez problemu.Gotowe ciasto wkladamy do lodowki tylko wtedy, gdy tak nakazuje przepis,albo nie mamy czasu piec ciasta lub tez chcemy upiec swieze przed sniadaniem nastepnego dnia.Rosnie ono wtedy, ale baaaardzo powoli.Jesli nie zalezy nam na odlozeniu w czasie,to ciasto ma wyrastac w cieplym miejscu :)
OdpowiedzUsuńDziekuje Izabelko bardzo.. Jeszcze w tym wekendzie sprubuje zrobic i tym razem swieze rano ( po nocy w lodowce) .. Ja uwielbiam piec.. i lubie pieczywo..Napisze jak mi poszlo Zycze milej nocy?? U nas dzien 12 w poludnie Pozdrawiam Basia
OdpowiedzUsuńBasiu - czekam w takim razie na odczucia i wynik koncowy :)
OdpowiedzUsuńBuleczki piekne dzisiaj zabieram sie za pieczenie.Napewno nie beda tak piekne jek twoje.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTereso - życzę udanego wypieku i pochwal się nim tutaj :)
OdpowiedzUsuńBuleczki wyszly wysmienicie pachnialo w calym domu.Nie ma to jak wypieki z Twojej strony.Wszystkie sa pyszniutkie.Codziennie wypiekam cos nowego z twojej stronki wszystko smakuje wysmienicie.Goraco pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTereso - To że wypieki wychodzą to twoja zasługa :) gratuluję! Nie wystarczy mieć przepis aby się udał :)
OdpowiedzUsuńWyszły mi bułki !!!
OdpowiedzUsuńWspaniały przepis ,pychota
pozdrawiam Jola
Jolu - bardzo się cieszę :)
OdpowiedzUsuńTe bułeczki też zrobiłam ale z połowy proporcji i dałam mniej drożdzy, bo 10 dkg na 1 kg mąki to stanowczo za dużo a pieczywo smakuje tak, jakby sie same drożdże jadło. A odnośnie przechowywania ciasta w lodówce to ja formuję z ciasta bułki, chowam na noc do lodówki, rano je wyciągam i jak się ocieplą to piekę. A te bułeczki są bardzo smaczne.
OdpowiedzUsuńLusessit - napisałam o 10 dkg drozdży, bo tak było w oryginalnym przepisie.Z reguły też daje ich mniej :)
OdpowiedzUsuńZrobiłem dzisiaj - jedne z pyszniejszych bułeczek jakie mi wyszły. Zamiast 10dkg. drożdży użyłem opakowania suchych, a wierzch posmarowałem "rozkłuconym jajkiem" i posypałem sezamem. Super!
OdpowiedzUsuńRadek - bardzo się cieszę i namawiam do wypróbowania innych przepisów :)
OdpowiedzUsuńWitam Pani Izabelo mam pytanie chodzi mi o przepis ''88 - bułki na śniadanie''czy blacha ma być wysmarowana czy wyłożona papierem do pieczenia
OdpowiedzUsuńKasiacieszyn - blacha może być nasmarowana,wyłożona papierem bądż też folia aluminiowa lub też sucha jeśli jest z dobrej jakości teflonu albo jeśli położysz na nia silikonowa matę do pieczenia.To już zależy tylko od ciebie :)
OdpowiedzUsuńJa mam pytanie jaka make mam uzywac ma bulki , mieszkam dalego od Chicago i nie mam dostepu to Polskiego sklepu.
OdpowiedzUsuńCzy mozesz polecic drozdze takze.
Cheers
W każdym amerykańskim sklepie bez problemu można kupić amerykańską mąkę pszenną jak i wszystkie inne rodzaje.Drożdże zwykłe też są w każdym sklepie, ale niestety są drogie.Proponuję iść do piekarni lub do dużego marketu gdzie mają swoją piekarnię i od nich kupić drożdże,takie 1 funtowe.Ja za takie płacę 1 $ i wystarczają na kilkanaście wypieków.Dzielę na porcje i zamrażam.
OdpowiedzUsuńJa wiem ze mozna je kupic, proble ktora jest dobra, lol.
OdpowiedzUsuńCzy mozesz spojzec na tem link i poradzic ktora jest dobra na bulki.
http://www.kingarthurflour.com/flour/home.html
tomasz
Tomaszu - polecam Unbleached Bread Flour, czyli chlebową która ma zwiększoną ilość białka.Bardzo dobra jest też chlebowa z firmy Gold Medal.A tak poza tym, to można też kupować jakąś najtańszą mąkę i dodawać gluten, który też można wszędzie kupić.
OdpowiedzUsuńBułki bomba, dwa tyg. temu urodziłam synka i nie zawsze moge wyskoczyc do sklepu, a teraz będę miała zawsze pyszne i świeże na śniadanko dla starszego synusia :D
OdpowiedzUsuńAnonimowa - gratuluję synka i życzę zawsze smacznych bułeczek :)
OdpowiedzUsuńWitam, próbowałam dziś upiec bułki wg Pani przepisu i nie do końca mi się udały... Chodzi o to, że podczas pieczenia wszystkie popękały i nie wyglądają wcale estetycznie :( dodatkowo w smaku czuć drożdże. Widziałam we wcześniejszych komentarzach, że mówiła Pani, że daje ich mniej - jeśli można zapytać, to ile ich Pani daje? Szczerze powiedziawszy dopiero zaczynam z wszelkimi drożdżowymi wypiekami i mam małą wprawę, dlatego tez chętnie posłucham jakiś dobrych rad od osób bardziej doświadczonych :)
OdpowiedzUsuńDo anonimowej osoby - parę komentarzy wyżej napisałam że na 1 kg mąki wystarczy 5 dkg świeżych drożdży.A jeśli chodzi o pękanie ciasta podczas pieczenia, to może być kilka powodów np. zbyt mało wyrośnięte wcześniej ciasto lub też zbyt wysuszona skórka surowego ciasta.A czy bułeczki były nacinane przed wsadzeniem do pieca?
OdpowiedzUsuńTak, bułeczki nacinałam. Ale pękały u podstawy, wszystkie identycznie... Nie wiem, czy to było związane z wyrastaniem ciasta, bo miało czas na wyrośnięcie dosyć długi - przygotowałam je o 9 przed szkołą, a bułki formowałam i piekłam dopiero o 14 :)
OdpowiedzUsuńPodejrzewam że ciasto mogło być zbyt gęste.Nie wiem bo nie zdarzyło mi się żeby bułki pękały u podstawy.
OdpowiedzUsuńBułeczki pierwsza klasa - upiekłam je dzisiaj (6.01), bo przez choróbska zapomnieliśmy zrobić zakupy, a dzisiaj sklepy nieczynne.
OdpowiedzUsuńDałam ciasto do wyrośnięcia do piekarnika na 30 stopniach - chyba ok pół godziny. W każdym razie urosło więcej niż 2x.
Pozdrawiam.
Basiqa - człowiek się denerwuje że czasem coś braknie i sklepy są zamknięte :) Ale przynajmniej miałaś świeże bułeczki i jeszcze w domu pachniało :)
OdpowiedzUsuńNa wszelki wypadek kilka składników trzeba mieć w domu (mąka, drożdże suche, oliwa.. - akurat droże miałam świeże, bo zostało po pizzy ;) )
OdpowiedzUsuńObiad też był z mrożonki, ale co tam.. byle teraz wyzdrowieć, bo już wymiękamy przy dwójce dzieciaczków - my chorzy, jedno chore, a drugie nie, więc na dwa fronty działamy.
Tak poza tym, to uwielbiam tego bloga i jak potrzebny mi jakiś pewny przepis, to zaglądam :)
Basiqa - życzę dużo zdrowia dla całej rodzinki :)
OdpowiedzUsuńPo wyrośnuęciu bułeczek posmarowałam je wodą i nacięłam ale wtedy bułki klapły��. Podczas pieczenia trochę podrosły ale nie tak jak Twoje. Nie są tez takie równe i gładkie. Czy ciś źle zrobiłam?
UsuńChyba niestety bułki były przerośnięte
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie.
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że natrafiłam na Twój blog. Jestem pełna podziwu dla Ciebie. Właśnie piekę bułeczki śniadaniowe, bo chlebek casereccio już zjedzony- co prawda upiekłam go w keksówce, ale był pyszny. Jestem początkującą "piekaczką" chleba ;)) i buszuję w necie w poszukiwaniu przepisów, ale u Ciebie zatrzymam się na dłużej :)
Pozdrawiam serdecznie.
Krzysia