Chlebuś ten należy do szybkich i smacznych.Wyszukany na blogu: arabeskawaniliowa.blogspot.com
Składniki:
* 500 g mąki pszennej chlebowej
* 300 ml ciepłej wody
* 5 g świeżych drożdży (lub 1/2 łyżeczki suszonych)
* 1-2 łyżeczki soli
* 1 łyżeczka miodu
Ciasto możemy zarobić ręcznie, maszynowo lub mikserem.Jeśli mamy swieże drożdże to robimy najpierw zaczyn - czyli drożdże + odrobina wody + odrobina mąki.Odstawiamy do wyrośnięcia, po czym dodajemy wszystkie pozostałe składniki.Wyrobione ciasto przykrywamy i pozostawiamy aż do podwojenia objętości.W międzyczasie przynajmniej jeden raz składamy.Formujemy bochenek i ponownie zostawiamy do wyrośnięcia.Piec rozgrzewamy z blachą, a najlepiej z kamieniem do 220'C.Szybkim ruchem kładziemy ciasto na blachę i nacinamy.Ja dodatkowo posmarowałam wierzch rozbełtanym jajkiem.Pieczemy na rumiano.
Piękny :) Robiłam go i pamiętam ten wspaniały smak :)
OdpowiedzUsuńProsty przepis, ale efekt wspaniały!
OdpowiedzUsuńśliczny i w dodatku prosty w wykonaniu
OdpowiedzUsuńrewelacyjny przepis a przy tym tak banalnie prosty :)
OdpowiedzUsuńtakiego przepisu szukałam i mam :)
wygląda jak ten ze sklepu tylko jest o NIEBO lepszy. dziękuję bardzo autorce blogu!!! :)
pozdrawiam, Ania
Aniu - ciesze sie :) Czasem wlasnie te najprostsze sa najlepsze :)
OdpowiedzUsuńIzo, piękny! Robię chlebek na drożdżach pszenno-żytni, ale już widzę, że koniecznie muszę wypróbować ten pszenny z Twojego przepisu. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńNaprawde polecam :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie ciasto się robi w mikserze, jestem ciekawa smaku. Poza tym wypróbowałam już większość Pani przepisów i zawsze wychodzą wspaniale!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
AGA
Aga - milo ze korzystasz z przepisow ktore tu zamieszczam i ciesze sie ze wychodza :) Zawsze zapraszam :)
OdpowiedzUsuńTe wypieki są niemożliwie wspaniałe! I aż niewierygodne, że się udają i zawsze tak wyglądają - właśnie zajadam pajdę chlebusia z masełkiem :-) Pani Izo dziękuję - życie moje i mojej rodziny nabrało smaku!
OdpowiedzUsuńMarto - bardzo sie ciesze :) i zycze dalszych smacznych i udanych wypiekow :)
OdpowiedzUsuńIZUNIU CZY NAPEWNO MA BYC 5 GRAM DROZDZY BO NIE JESTEM PEWNA. Z GORY DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ. POZDRAWIAM. BEATA
OdpowiedzUsuńBeato - tak,5g drożdży.Wiem że może się to wydawać bardzo mało,ale tak ma być :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że znajdę tu wszystko, co mi potrzebne, żeby się wprawić w wypiekaniu chleba. Jednak po kilku próbach mam jedno pytanie, może gdzieś tu jest informacja, ale nie znalazła jeszcze. Jak robić nacięcia i kiedy? Zawsze próbuję i nic z tego nie wychodzi, podczas wyrastania się sklejają i efektu brak :( A tu widzę jedno za drugim idealne, takie jak ja bym chciała mieć, więc proszę albo linka w miejsce, gdzie jest to opisane albo krótkie wskazówki jak to zrobić, żeby było ładnie. Z góry dziękuję :)
OdpowiedzUsuńMagdo - konkretnej informacji na temat nacięć chleba raczej nie znajdziesz, ale prawie w każdym przepisie pisze kiedy je robić.ZAWSZE ROBIMY NACIĘCIA GDY CIASTO JEST JUŻ WYROŚNIĘTE, PRZED SAMYM WŁOŻENIEM DO PIECA.Ja robię to zwykłym kuchennym bardzo ostrym nożem.Trzeba to robić szybkim zamaszystym ruchem.Powodzenia!
OdpowiedzUsuńWitam!
OdpowiedzUsuńMam pytanie dotyczące pokrywania rozbełtanym jajkiem: czy najpierw naciąć a potem pokryć jajkiem (czy tym jajkiem wypełnić szczelinę wycięcia czy jakoś inaczej?
Piotr z Warszawy
Piotrze - ja najpierw smaruję jajkiem a potem nacinam :)
OdpowiedzUsuńdzisiaj upieczony, bo nie miałam czasu na zakwas :) oczywiście jak to ja pozmieniałam mąki bo dałam graham, pełnoziarnistą i zwykłą pszenną :) Bardzo dobry chlebek, nie czuć go drożdżami, użyłam 3/4 łyżeczki suszonych - więcej ze względu na "cięższe" mąki jakie użyłam. Pozdrawiam Kasia
OdpowiedzUsuńKasiu - dlaczego ie chwalisz się swoimi chlebkami na swoim blogu? chętnie bym obejrzała i inni też :)
OdpowiedzUsuńBo wstyd się przyznać ale za niedbałam ostatnio blog :( ale chyba go faktycznie odświeże :) dzisiaj upiekłam chleb polski po mojemu. Po raz któryś mi dość mocno pękł, przez co mam "gadający" chlebek. Zastanawiam się jaka to może być przyczyna, bo zawsze wychodził idealnie. Może za bardzo czaruje w proporcjach mąk? Bo za każdym razem tworze inny "chleb polski". Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńKasiu - pewnie jest tak jak piszesz "czarujesz z makami" hehehe! :) ale bardzo się cieszę że eksperymentujesz, bo ja tez tak robiłam i czasem wychodzil nowy wspaniały wypiek :)
OdpowiedzUsuń