PRZEPRASZAM WSZYSTKICH ZA BRAK NOWYCH WPISÓW. PRZEPRASZAM ZARÓWNO TYCH KTÓRZY SĄ U MNIE BARDZO CZĘSTO JAK I TYCH KTÓRZY ZAGLĄDAJĄ TU OD CZASU DO CZASU. NIESTETY ZWIĄZANE JEST TO Z MOJĄ PRACĄ. CODZIENNIE JEDNAK STARAM SIĘ TU WPADAĆ I ODPOWIADAĆ NA WASZE KOMENTARZE. ZAPRASZAM WIĘC DO PIECZENIA ORAZ DZIELENIA SIĘ SWOIMI SPOSTRZEŻENIAMI I CZEKAM NA WASZE PYTANIA.

20 wrz 2008

61-CHAŁKA Z MASZYNY

Dziś przepis z mojej maszyny, a więc od początku do końca "maszynowa" chałka.Mięciutka ale mało słodka, a więc idealna do różnych dżemow i marmolad.

Składniki:

* 70 ml ciepłego mleka
* 175 g miękkiego masła
* 3 jajka
* 4 łyżki cukru (jeśli ktoś lubi słodką można podwoić)
* 1 łyżeczka soli
* 500 g mąki pszennej
* 5 g susz. drożdży

Nastawić program podstawowy, skórka średnia, waga średnia -675 g.

37 komentarzy:

dana pisze...

A ta bułka pięknie wyrosła !!! Dobrze, że na zdjęciu się zmieściła :)

Agatek pisze...

Uwielbiam chalke
wpisuje ten przepis na liste do wyprobowania w ktorys weekend ;)

IZABELA pisze...

Polecam,polecam.Jeszcze troche,a dotknelaby szybki.

Ania pisze...

Zrobiłam chałkę według Twojego przepisu, jest naprawdę bardzo smaczna. Zdjęcia i przepis wstawiłam do mojego blogu
http://blogani.blox.pl/html

Zapraszam i pozdrawiam :)

IZABELA pisze...

Ciesze sie Aniu.Polecam Ci tez pleciona bulke maslana.Jest jeszcze smaczniejsza i troszke slodsza.Dzieki za zaproszenie,zaraz do Ciebie wpadne :)

Anonimowy pisze...

szkoda tylko, że nie można skopiować ani wydrukować przepisu.Ciężko się robi latając od maszyny do kompa :)
Pozdrawiam
Ela

IZABELA pisze...

Przepraszam Cie bardzo,ale w sumie chodzilo mi o to aby nikt nie kopiowal moich zdjec.Wiem ze te zdjecia to nic specjalnego,ale niektorzy przywlaszczaja je sobie i uzywaja do udzialu w konkursach.Niestety nie da sie zablokowac samych zdjec.

hania pisze...

175g masla?CZy to nie za duzo?moze 17,5 alo 75.Mi nie wyszlo.

IZABELA pisze...

Haniu - to nie pomylka,tak jak pisze 175 g masla.Dlatego jest malo mleka.Chalka ma maslany smak.Robilam ja juz chyba wiecej jak 5 razy i za kazdym razem wychodzila taka jak na zdjeciu.Nie piszesz co sie stalo.Czy ciasto bylo za suche czy za wilgotne.Ciasto po okolo 5-7 minutach wyrabiania powinno miec ksztalt miekkiej kuli na mieszadle.Pisza o tym w wiekszosci ksiazeczek dolaczonych do maszyn.Jesli sie rozlewa tzn ze trzeba dodac maki i to nie bedzie wina przepisu, tylko tego ze maka jest zbyt wilgotna.Napisz co sie stalo?

hania pisze...

Ciasto wyszlo zbyt wilgotne.Nie wyroslo i o dziwo(zdazylo sie to pierwszy raz odkad pieke) przpalilo sie na bokach.Moze to byl moj blad?Napewno sprobuje jeszcze raz bo przepis jest super.

IZABELA pisze...

Haniu - tak jak napisalam wczesniej przypilnuj przy mieszaniu aby utworzyla sie miekka kula i w razie czego dosyp maki.Powodzenia!

hania pisze...

Dzieki za rade.Napewno sprobuje:)

Ewa UK pisze...

Właśnie pożarliśmy pół takiej chałki, jeszcze ciepłej. Wyszła przepyszna, troszkę zbyt brązowa, następnym razem wyjmę ją 10 minut wcześniej. Serdecznie polecam ten przepis.

IZABELA pisze...

Ciesze sie Ewo ze smakowala :)

asia pisze...

Właśnie wczoraj na wieczór robiłam po raz pierwszy tę chałkę i już jej nie ma.Już myślałam,że nie wyjdzie,bo 1godz. do końca, a ona nic nie rosła.Widocznie to jest trochę inaczej niż przy chlebie.Wyrosła piękna,elegancka.Polecam ten przepis,napewno będę ją jeszcze robić.

IZABELA pisze...

Asiu - bardzo się ciesze że chałka sie udała.Nie wiem, dlaczego nie rosła,bo powinna rosnąc dosyć szybko.Ale czasem wina drożdży albo chłodu.Najważniejsze że efekt końcowy zadowalający :)
Asiu,pozwoliłam sobie usunąć 2 twoje komentarze w tym poście,ponieważ były identyczne z tym na który ci teraz odpisuję :)

Anonimowy pisze...

Chałka robiona z tego przepisu wyszła wyśmienicie :) Nie trzeba dawać więcej cukru! Jest w sam raz. Pasuje i do dżemu i do serka/szynki :) Mojemu mężowi baaardzo smakowała. Też tak pięknie wyrosła, ale jak zaczęła się piec to środek opadł i została mi taka "rogata" chałka. Właśnie szukam przepisu co zrobić na jutro.

Pozdrawiam
Ola z Krosna,
p.s. dziękuję za odpowiedź

IZABELA pisze...

Olu z Krosna - jeśli środek opadł to najczęściej wina zbyt rzadkiego ciasta, należy więc następnym razem dodać choćby 1 łyżkę więcej mąki :) Pozdrawiam i życzę dalszych udanych wypieków np. proponuję "ciasto drożdżowe maślane", "pleciona bułkę maślaną" lub inne drobne wypieki zarabiane w maszynie ale pieczone w piecu :)

Anonimowy pisze...

Maszynę do chleba mam dopiero tydzień, więc dopiero uczę się piec różne przysmaki. Od kilku dni siedzę przed komputerem i zbieram niezbędne przepisy, porady, które pomogą mi w mojej przygodzie z wypiekami.

Pani Izabelo, ta strona jest rewelacyjna !

Na pierwszy wypiek poszła chałka, która wyszła pięknie.
Zaryzykowałam i od siebie dodałam 1/2 filiżanki owoców ( śliwki ), które zostały mi jako produkt uboczny z nalewki. Pokroiłam drobno te owoce, obtaczałam lekko w mące i dodałam w odpowiednim momencie. Wyszło pysznie.

Pozdrawiam Katarzyna z Wrocławia.

IZABELA pisze...

Katarzyno z Wrocławia - bardzo się cieszę że chałka wyszła dobrze :) ( mam nadzieję że nie jadły jej małe dzieci,że względu na procentowość śliwek hehehe!!! ) Życzę dalszych udanych wypieków :)

ITI pisze...

A mi wyszła na jakies 15 cm, taka jakby za ciężka... na początku nie chciała za bardzo rosnąć, dopiero jak już zaczęła się piec w maszynie to trochę podrosła. Za bardzo zbrązowiła się na bokach. Ogólnie bardzo dobra, poza tymi kilkoma wadami. Co zrobić, żeby była lżejsza i lepiej rosła??? ubiłem jajka mikserem przed wlaniem ich do maszyny... mąka pszenna tortowa.

IZABELA pisze...

ITI - nigdy nie ubijam wcześniej jajek i jak widać na zdjęciu nie wpływa to negatywnie na ciasto.Jeśli chałka mało rosła, ale potem ruszyła gdy zaczęła się piec, to podejrzewam że potrzebowała więcej czasu na to rośnięcie.Ciasto drożdżowe zawsze powinno podwoić swoja objętość.Jeśli tak się nie stało, to trzeba było wyłączyć maszynę i poczekać aż urośnie.I może to własnie wina drożdży?Może warto kupić następnym razem inne?

Anonimowy pisze...

Super przepis! Zrobiłam chałkę wczoraj wieczorem została pożarta na kolację jeszcze ciepła a moja rodzinka po przebudzeniu zadała pytanie czy dziś na kolację też zrobię. Wyrosła idealnie. A ja na pewno wypróbuje pozostałe Twoje przepisy.
Pozdrawiam Magdalena

IZABELA pisze...

Magdaleno - cieszę się że chałka smakuje rodzince.Zapraszam do skorzystania z innych słodkich przepisów :)

Iwona F. pisze...

Chałka mocniej spiekła się po bokach, a z wierzchu była tylko lekko rumiana. Automat dopiero testuję (to był drugi przepis z którego piekłam), więc myślę, że jeszcze wykombinuję, jak ustawić maszynę by wyszła idealnie. Poza tym, to NAJLEPSZA chałka jaką kiedykolwiek jadłam. Dodałam do niej trochę rodzynek. Po wyjęciu z automatu ważyła 948 g

IZABELA pisze...

Iwono F - bardzo się cieszę że chałka wyszła i życzę dalszych udanych wypieków :)

Mapiet pisze...

Witam! Właśnie wczoraj już po raz drugi upiekłam chałkę z tego przepisu :D Jest rewelacyjna, tylko jak dla mnie chyba jednak nawet te 4 łyżki cukru to za dużo, następnym razem spróbuję zmniejszyć ilość.

IZABELA pisze...

Mapiet - cieszę się :)

Kasia_S pisze...

Przepyszna!

IZABELA pisze...

Kasia_S- miło czytać :)

anka j pisze...

jestem dwudniowym posiadaczem maszyny do chleba,uwielbiam słodkości i zaczynam od ciast :) ,chałeczka wyszła palce lizać za pierwszym razem,chociaż zamiast masła dodałam olej kokosowy. pokochałam Twoje przepisy.pozdrawiam anka

IZABELA pisze...

Anka - bardzo mi miło i polecam wszystkie przepisy :)

agusiek pisze...

Właśnie rozkroiłam chałkę - wyszła wspaniała! Na moim 7 gramowym opakowaniu drożdży było napisane, że to porcja na 500 gram mąki, wiec posłuchałam instrukcji na opakowaniu i dodałam całe. Wyszło idealnie! Bardzo dziękuję za ten przepis :)

agusiek pisze...

Chałka wyszła idealnie! Posłuchałam instrukcji na opakowaniu drożdży i dodałam całe 7g/500g mąki. Bardzo dziękuję za ten przepis!

IZABELA pisze...

Agusiek- bardzo się cieszę :)

Anonimowy pisze...

Super przepis!!! Wszystko wyszło jak trzeba��

IZABELA pisze...

Cieszę się :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails